• +48 792 469 381
  • kontakt@mybusinessacademy.pl

Kilka lat temu ….

  • Kilka lat temu ….

    Kilka lat temu ….

    Obiecałam sobie, że codziennie rano i w ciągu dnia będę powtarzać sobie pewną mantrę. To miało zmusić mnie do wcześniejszego wstawania z łóżka. Czytałam, że jeśli wciąż będziemy powtarzać w myślach pewną sentencję to nasz mózg w końcu przyjmie to za prawdę.
    Do odważnych świat należy, spróbuję! Wyzwanie przyjęte!

    I tak, jak każdy, zaczęłam szukać czegoś inspirującego w Internecie. Nie macie pojęcia, ile jest cytatów motywacyjnych, a każdy inny od poprzedniego. Można wybierać jak sklepie cytat na motywację, na szczęście, na lepszy nastrój, na gorszy nastrój, na zdrowie, na miłość. Im dłużej czytałam, tym bardziej nie wiedziałam czego szukam.
    Ostatecznie odłożyłam laptop na bok. Wzięłam dwa głębokie wdechy i zdecydowałam, że sama wymyślę coś wartego uwagi. Milion myśli przyszło mi do głowy. Byłam niczym magnes, który przyciąga wszystkie zdania, cytaty, złote myśli.
    Czym się kierujemy wybierając złote myśli?
    Wklejamy bezmyślnie te, które inni polubili? Czy naprawdę wierzymy w te słowa, które są w nich zawarte? A co jeśli się nie spełnią?

    Myślę….
    Myślę….
    Myślę…

    Jak człowiek ma pod nosem, gotowe przykłady typu: „Życie jest jak pudełko czekoladek”, to jego starania najczęściej kończą się klęską. Bo cóż może być lepszego od znanego na cały świat cytatu? Przewróciłam oczami, przegryzałam lekko wargę.
    Też tak potrafię! Przecież to nie może być nic trudnego, tylko musi być realne do spełnienia.
    Tylko zacznę małymi kroczkami! Moje hasło na dziś to: „Ten dzień będzie dobry”! Uśmiechnęłam się lekko do siebie, bo nie wierzyłam, że tak łatwo mi pójdzie. Oby tylko to wszystko się spełniło. Wstałam i zaczęłam się szykować do pracy.

    „Ten dzień będzie dobry!”

    I powtarzałam to hasło niczym zaklęcie. Powtarzałam idąc w kierunku szafy, aby wybrać strój do biura. Powtarzałam, biorąc łyk dobrej, czarnej niczym ziemia, kawy.
    I nagle plusk. Patrzę w dół i dostałam lekkiego zawału. Kawa wylała mi się na piękną, białą bluzkę. „Ten dzień będzie dobry!” – powtarzam szorując bluzkę w łazience, żeby tylko plama zeszła……
    Nie poddam się!

    Idę do samochodu już lekko spiesząc się, przekręcam kluczyk i….. nic ani drgnie … Gorączkowo szukam w pamięci co może być przyczyna … kuźwa nie wyłączyłam świateł ….
    Słabym głosem mówię „Ten dzień będzie dobry” „Ten dzień będzie dobry” powtarzam w myślach czekając na autobus. Zgodnie z zasadą uśmiecham się do przechodniów, bo przecież dzień jest taki piękny i dobry. Niektórzy uśmiechają się do mnie skromnie, jakby wstydzili się okazać uczucia. I gdy nagle uwierzyłam, że ten dzień naprawdę będzie dobry, nadjechał autobus ochlapując mnie całą rozpuszczonym, brudnym śniegiem……
    Stojąc cała przemoknięta…. (moje biedne włosy nawet nie chce wiedzieć, jak wyglądają) zaczęłam się zastanawiać, czy my wiemy czego chcemy od losu? Słowa mają wielką moc, ale jak widać na moim przykładzie, nie aż tak potężną.

    W pewnej chwili podszedł do mnie mężczyzna:
    – Pomóc Pani?
    – Nie! – krzyknęłam z płaczem, wycierając włosy chusteczką – A wie Pan czemu?
    Mężczyzna wzruszył ramionami w odpowiedzi.
    – Bo ten dzień będzie dobry, do cholery!! – krzyknęłam tupiąc nogą i wznosząc ręce do niebios.

    Mężczyzna odszedł bez słowa. A ja jeszcze bardziej przemoczyłam sobie buty.I gdy wyszłam z kałuży zauważyłam leżące 5 złotych. Hm… Sięgnęłam po pieniążek i chuchnęłam na szczęście (kolejny zabobon).
    Może ten dzień będzie dobry……

    A was, jakie cytaty motywują do działania?
    #mentalpower

    Zapraszam do odwiedzenia mojej grupy OGARNIJ SIĘ, czyli poznaj potęgę rozwoju osobistego i treningu mentalnego:
    https://www.facebook.com/groups/3021182154779793

    Napisz komentarz

    Pola z gwiazdką są wymagane *